» » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Elektrostatyczny środek do wyważania kół - kuleczki. Testy




Elektrostatyczny środek do wyważania kół - kuleczki. Testy.

Jakieś dwa miesiące temu dostałem do testów zestaw elektrostatycznych kuleczek do wyważania kół. Podchodziłem do nich jak do jeża. Koła miałem dobrze wyważone i nie śpieszyło mi się z wizytą w zakładzie oponiarskim. Czas mijał - kolejne wyjazdy w teren i czyszczenie auta myjką ciśnieniową pozbawiły w końcu koła naklejanych ciężarków (mam aluminiowe obręcze).
Wyciągnąłem z szuflady kulki i postanowiłem spróbować -

Kilka słów o samych kulkach: wykonane są z jakiegoś rodzaju tworzywa, mają średnicę 1-1,5mm. Zgodnie z informacją dostarczoną przez dystrybutora kulki działają w ten sposób, że w trakcie jazdy samoczynnie przesuwają się w oponie w taki sposób, że równoważą niewyważenie opony. Od innych środków tego typu ma je wyróżniać to, że kulki ładują się elektrostatycznie i przywierają do opony, przez co po zatrzymaniu auta zachowują swoje miejsce w oponie.
Kulki są pakowane w torebki o różnej masie. Ja otrzymałem zestaw 4 woreczków po 227 gramów każdy (8 uncji). Miały być dobrane do rozmiaru moich opon: 285/75 R16.


Porcja kulek na jedno koło i odpowiadająca im ilość ołowiu

Tu warto powiedzieć o pewnej nieścisłości w materiałach od dystrybutora: Z jednej strony dostarczana jest tabela rozmiarów opon i zalecanych ciężarów kulek a z drugiej jest informacja, że w samochodach terenowych (ze względu na dużą masę opon) dobrze jest najpierw wstępnie zmierzyć koło na wyważarce a potem zastosować zestaw kulek o masie równej ok. 75% masy pokazywanej na wyważarce. To wymaga na pewno wyjaśnienia!

Zacząłem od wizyty w kilku serwisach oponiarskich - w większości z nich nie słyszeli o takim wynalazku. Dopiero w dużym zakładzie, w którym obsługują również ciężarówki wiedzieli o co chodzi.
Panowie stwierdzili, że używają kulek w tzw. 'trudnych przypadkach'. Generalnie powiedzieli mi, że opinie na temat skuteczności kulek są podzielone ale przeważają pozytywne. Rzadko - ale zdarzają się im przypadki, gdy kierwcy wraca po jakimś czasie do tradycyjnego wyważenia.
Co do kosztów - w samochodzie ciężarowym koszt wyważenia tradycyjnego to 40 zł za koło, wyważenie z użyciem kulek: 80 zł. Mowa oczywiście o tym konkretnym zakładzie. Z tym, że wywżanie kulkami jest robione raz na całe życie opony a ciężarki trzeba co jakiś czas sprawdzać.

Miałem jeszcze kilka wątpliwości ale panowie rozwiali je z uśmiechem ;-).
- Pytałem m.in. czy kulki nie niszczą opony wewnątrz - nie niszczą.
- Czy można je łatwo usunąć z opony - można.
- Czy kulki pomimo tego, że przywierają do opony pod działaniem sił elektrostatycznych, przemieszczą się gdy opon oklei się np. błotem - jak najbardziej, kulki mają działać dynamicznie, w zależności od zmieniających się warunków.
- Czy powinienem usunąć wszystkie pozostałości ciężarków z kół - tak, należy je usunąć.
- Ile czasu trwa wyważanie się koła od ruszenia z miejsca - panowie twierdzili, że koło zaczyna się wyważać po przekroczeniu prędkości ok. 40 km/h.

Fachowcy raczej nie mieli powodów by mówić mi nieprawdę bo nie chciałem nic u nich zamawiać. Co więcej, twierdzili, że na razie dystrybutorzy nie dostarczają zestawów kulek do aut terenowych (co nie do końca okazuje się prawdą).

Wyposażony w taką wiedzę pojechałem na montaż do pobliskiego zakładu. Operacja trwała 20 minut i kosztowała 50 zł za komplet 4 kół.
Cena detaliczna zestawu 4 woreczków o wadze 227 gramów każdy to ok. 120 zł (ja dostałem za darmo).
Ważne jest aby opona była czysta i sucha w środku - od tego zależy, czy kulki będą prawidłowo ładowały się ładunkiem elektrycznym i przywierały do opony.


Aplikacja kuleczek

A teraz testy - jak pisałem wcześniej testowałem środek na kołach 285/75 R16, BFGoodrich AT, auto Toyota Land Cruiser HDJ 80.

Najpierw dałem kulkom parę minut na ułożenie się – jazda z różnymi prędkościami. Potem jeździłem po równiej, asfaltowej nawierzchni. Z różnymi prędkościami stopniowanymi co ok. 5 km/h. Czasami, przy prędkości ok 70 km/h dawało się wyczuć lekkie bicie na kierownicy. Generalnie ma się wrażenie, że po postoju kulki potrzebują chwili na poprawne ułożenie się. Potem koła się uspokajają. Uwaga: zgodnie z informacją dystrybutora nie da się testować kulek na wyważarce.

Następnego dnia pojechaliśmy z kolegami w teren - to miał być ważny element testów. Wiadomo, że koło oblepione błotem traci wyważenie. W tym wypadku koła zachowywały się poprawnie. Praktycznie nie było różnicy między kołami czystymi a ubłoconymi. - toyota hilux felgi


Testy w terenie

Podsumowując moje doznania z krótkiego, amatorskiego testu: można spróbować, ja zostaję przy wyważeniu kulkami. Można rozważyć stosowanie kulek zwłaszcza wtedy, gdy kierowca nie zmienia często opon (sezonowo, AT na MT itp).
Wg producenta stosowanie tego środka obniża spalanie, wydłuża życie oponom i elementom samochodu - tego oczywiście nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć.

Zalety:
- Jednokrotne wyważenie kół - raz aplikujemy kulki i zapominamy.
- Rezygnujemy z ciężarków, które zwłaszcza w terenie chętnie spadają z obręczy. A już wyjątkowo chętnie opuszczają felgi aluminiowe.
- Samoczynne wyważanie się koła w zależności od warunków, np. zanieczyszczenia błotem.

Wady:
- Koszt - dwukrotnie wyższy niż tradycyjnego wyważenia z ciężarkami.
- Wyczuwalne, występujące czasami lekki bicie kół - ustępuje po jakimś czasie.
- Każda zmiana opon (np. z letnich na zimowe) to utrata kulek.

Decyzja należy do Was! ;-)

Autor tekstu: Slawek .

 

 

Zdjęcia do artykułu (10) - wyświetl wszystkie:


Reklama


opinie (6)



Tak w skrócie temat wyważania przy pomocy kuleczek przerobiłem i jest OK. Polecam bo: mamy na bieżąco wyważone koła, wizyty w warsztacie wulkanizacyjnym zminimalizowane do koniecznych a nie po każdym terenie bo odpadł jakiś ciężarek ( szczególnie te przyklejane), czujnik prędkościomierza zamontowany w kierownicy-->> przy 120 zaczyna czuć delikatne bicie na kierownicę. Mi polecił kolega ja poleciłem innej osobie->> opony 35" do monster jeep-a i Wszyscy jesteśmy zadowoleni. Moje opony to BF K1 31/10,5/15 MT. Polecam i namawiam [2012-05-07 15:42]


Ja tez się zdecyduję, gdyż u mnie na wsi kiepsko wywazają i ciągle wyjezdzam z serwisu niezadowolony .
Gdzie to można kupić? i czy sam jestem w stanie je tam wcisnać :)? wentylkiem oczywiscie... zrobiłbym małą próżnię :)
[2012-05-08 06:42]


Możesz kupić w sklepie 4x4 a o wciśnięciu przez wentyl to zapomnij-->> próbowałem-->> nerwosol w okolicznych aptekach skończył się :) a kulki po podłodze sie turlały :)) Aczkolwiek kolega nasypał prze wentyl->> ale jest z Niego chodząca spokojność :) Jeśli uprzesz się przez wentyl to po jednym ziarenku może Ci się uda, tyle że strasznie lubią się klinować w wentylu. Najprostsza metoda to odchylić oponę wrzucić woreczek który sam pęknie. [2012-05-08 11:22]


Poglądowy filmik co się z kulkami dzieje http://youtu.be/eq263AYgyYg [2012-05-10 16:20]


Są jakieś specjalne aplikatory do podawania kulek przez wentyl - ale takie cuda tylko w serwisach i w Erze ;-) [2012-05-10 23:15]


Witaj,

Dokladnie jak napisales.
U mnie podobna sprawa. Cooper Discoverer STT 265/75R16 dodatkowo  felgi bead lock . Po tradycyjnym wywazeniu i podwojnej reklamacji zastosowalem kulki elektroststyczne (zastosowalem 10 uncji )
Na poczatku wyczuwalne jest bicie nastepnie po przekroczeniu 60-80 ustepuje.
Jestem bardzo zadowowlony.

Jaco

[2012-07-29 05:02]



6 komentarzy - Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Opony - zobacz podobne

Zagadka fotograficzna - zagłosuj

Zdejmowanie i zakładanie opony w terenie



Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

Grupy