» » » ★  Obserwuj★  Obserwujesz✕  Nie obserwuj

Tuleje poliuretanowe czy oryginalne gumowo-metalowe? Polibusze vs silentbloki




Polibusze vs silentbloki - temat stary prawie jak off-road. Jestem właśnie po gruntownym remoncie zawieszenia w Toyota Land Cruiser HDJ 80 i chętnie podzielę się swoimi spostrzeżeniami. Zawieszenie 80-ki jest zbudowane klasycznie więc informacje mogą się przydać posiadaczom również innych marek. Dylemat tuleje poliuretanowe czy oryginalne gumowo-metalowe dotyczy prawie wszystkich.

Kiedy kupiłem samochód kilka lat temu miał całkowicie zdemolowane zawieszenie. Ponad 10 lat i 300 tys. km zrobiło swoje, z oryginalnych tulei nie zostało prawie nic. Miałem wtedy możliwość zakupienia polibuszy renomowanej firmy za okazyjną cenę więc zdecydowałem się na wymianę dosłownie wszystkich tulei w zawieszeniu.
Na początku byłem zachwycony! Samochód usztywnił się, zniknęły stuki, prowadził się bardzo pewnie i precyzyjnie.

Mineły 4 lata i 40 tys. km.
Na badaniu technicznym specjalista tak się zdziwił, że aż zaprosił mnie do kanału. Na urządzeniu szarpiącym widać było doskonale, że luzy są wszędzie.
Tym razem zdecydowałem się na wymianę na oryginalne tuleje gumowo-metalowe, tzw. silentbloki.
Znów zniknęły stuki z zawiechy a samochód odzyskał pewność prowadzenia :) Koszt jest na pewno trochę większy niż zakup polibuszy ale moim zdaniem zdecydowanie się to opłaci. Myślę, że żywotność oryginalnych tulei będzie o wiele wyższa.

A teraz dlaczego tak sądzę.
Przede wszystkim oryginalne tuleje to monolit, wciskany na prasą w wahacz - nie ma tu miejsca wodę i piasek. Tyleje poliuretanowe wciska się lekko w wachacz a do środka wciska się lekko tuleję metalową. Wszystko jest spasowane dość lekko i woda z piaskiem i korozja hulają aż miło. Efekt jest taki, że piasek z wodą masakrują dosłownie wszystkie elementy połączenia: wachacz, tuleje poliuretanowe i tulejke stalową. Fotki poniżej pokazują jak wyglądają zużyte elementu.
Wszystko to oczywiście generuje luzy w zawieszeniu.

Polibusze zawieszenia
Wyraźnie widoczny luz

Druga sprawa to budowa silentbloka i polibusza. Na oko widać, że silentblok, czyli oryginalna tuleja pozwala na lepszą pracę elementów zawieszenia co z kolei przekłada się np. na większy wykrzyż. Zwróćcie uwagę na kolejnych zdjęciach, że w tulei gomowo-metalowej środkowa tulejka wystaje znacznei na boki. Tuleja poliuretanowa ma równą szerokość i z pewnością nie pozwoli na tak elastyczną pracę zawieszenia. Może ma to swoje zalety na asfalcie ale na pewno nie w terenie.



Trzecia sprawa to materiał z którego wykonane sę oba rodzaje tulei. Guma na pewno jest bardziej elastyczna i lepiej tłumi nierówności drogi.

A czwarta rzecz to grubość ścianki w środkowej stalowej tulejki. Ta w polibuszu jest znacznie cieńsza od tej stosowanej w oryginalnym silentbloku. Moim zdaniem jest to jeden z powodów szybszego pojawiania się luzów w zawieszeniu. Różnice widać na załączonych fotkach.

Polibusze vs silentbloki
Porównanie polibuszy i silentbloków

Do takich wniosków doszliśmy z doświadczonym mechanikiem, który naprawiał mój samochód. Ciekaw jestem Waszych opinii na ten temat.
Zapraszam do dyskusji!

Autor tekstu: Slawek .

 

 

Zdjęcia do artykułu (8) - wyświetl wszystkie:


Reklama


opinie (8)



ciekawe ile pojeździsz na silentblockach ;) oba elementy mają swoje plusy i minusy. żywotność ciężko jest ocenić, bo bywa że dostajemy w zamian za krótszy okres użytkowania inne wartości dodane ;) kolejnym elementem, który powinno wziąć się pod uwagę jest jakość elastomeru - są tańsze (gorsze)i lepsze (droższe). generalnie silentblock to bardziej miękkie zawieszenie, lepszy wykrzyż i wyższa cena. poliuretan to pewniejsze prowadzenie, sztywniejsze auto i niższy koszt zakupu. ale czy na pewno? są marki polibuszy dużo droższych od oryginalnych silentblocków, zbierają świetne opinie zarówno jeśli chodzi o zachowanie auta, jak i ich żywotność. co więc wybrać? wedle uznania zainteresowanego, lub zasobów pieniężnych bo te nasze dywagacje są jak porównywanie świąt - bożonarodzeniowych i wielkanocnych ;) [2012-10-02 16:43]


Zostaję przy swoim zdaniu ;-) Jedyna zaleta polibuszy to cena - ale to na krótką metę, w dłuższym okresie silentbloki wygrywają. Co do trwałości - nawet nie ma co porównywać ... oczywiście na korzyść tulei gumowo-metalowych. Na pewno polibusze są różnej jakości, ja miałem 'markowe', nie podam nazwy, bo nie chcę robić antyreklamy konkretnej firmie. Oczywiście każdy jeździ na czym mam ochotę ;-) [2012-10-06 18:25]


te żółte ze zdjęć są markowe? wyglądają na zwykłe, "spod Krakowa". podaj markę, to nie antyreklama, tylko fakty jeśli już. [2012-10-30 12:10]


to OME sprowadzone z USA, były w oryginalnych opakowaniach [2012-12-05 21:39]


Cóż ... wszystko pozostaje w kwestii "jak jeżdżę samochodem". Jeśli są to wyjazdy wyprawowe, w miarę spokojne (nie mówię ze tylko po czarnym!) to zdecydowanie gumy. Jeśli ktoś spodziewa się jednak sporego załadunku i dużych wyje...ów. Jeśli ktoś lubi poskakać samochodem po wydmach czy spodziewa się jazdy z agresywną pracą zawieszenia - niestety poliuretan. Ja w swoim przypadku niestety musiałem pożegnać się z gumami - gumy na amorach wytrzymywały jakieś 4 miesiące po czym dzwoniły jak na roraty :) Po założeniu poliuretanów (oryginalnych) mam już jakieś 90 000km spokoju. Oczywiście odradzam zamienników z alledrogo - bo są niedopasowane a luzy powodują tylko mniejszy komfort jazdy i co tu ukrywać niebezpieczeństwo na drodze. (luzy na polibuszach powodowały iż przy hamowaniu - samochód ciągło w jedną lub drugą stronę. Kierownik kontrował- odpuszczał gaz ... co powodowało natychmiastową zmianę kierunku na przeciwną) masakra.... [2012-12-08 14:11]


odpuszczał hamulec oczywiście a nie gaz !! (przepraszam !!) [2012-12-08 14:12]


Zgadzam się z tym . Tylko oryginały chociaz cena wyższa to warto . Ostatnio zmieniałem w Patrolu cena w ASO 159 zł za szt jak ktoś ma znajomego mechanika to dostanie nawet 30% rabatu ,ja dostałem 15 % .Porównując to do kompletu polibuszy za 160 zł wydaje się drogo , ale jazda nieporównywalna miękko fajnie tłumi zawieszenie .Warto .
[2013-07-07 22:58]


Jak to mówią, wszystko ma swoje zady i walety. Ja w tym roku poskładałem całą zawieche od nowa na poliuretanie od krajowego producenta. W porównaniu do tych oryginałów OME wyglądały dużo solidniej i były bardzo ciasne. Zastępczo używałem do montażu konkretnego imadła i silikonowego smaru. W terenie teraz prowadzi sie bardzo pewnie a na czarnym dość sztywno, ale tak miało być. [2014-10-26 19:07]



8 komentarzy - Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za komentarze Internautów.

Zawieszenie - zobacz podobne

Opel Frontera / Isuzu Rodeo - lift zawieszenia

Mercedes G - tuning off-road



Ogłoszenie płatne


daj ogłoszenie

Grupy